To już szósta edycja wydarzenia, które z roku na rok przyciąga coraz więcej osób chcących połączyć pasję do tatuażu z pomaganiem. W trakcie poprzednich konwentów wykonano już tysiące tatuaży, a zainteresowanie wydarzeniem wciąż rośnie.
Podczas wszystkich konwentów zebraliśmy już ponad 170 tysięcy złotych i co roku bijemy kolejny rekord. Pieniądze przeznaczamy głównie na karmę dla zielonogórskiego schroniska, ale wspieramy też fundacje i domy tymczasowe. W tym roku chcemy zwrócić uwagę na mniejsze miejsca w naszym województwie – przytuliska w Zaborze i Nowogrodzie Bobrzańskim - mówi Iwona Hylewska, prezeska Fundacji Charity Tattoo Convent i organizatorka wydarzenia.
Tegoroczną twarzą wydarzenia jest Roger – pies, który obecnie przebywa w domu tymczasowym organizatorki. Ma za sobą lata tułaczki po wsiach, a także pobyt w przytulisku i schronisku. Teraz szuka domu, w którym będzie mógł zostać już na zawsze. Roger pojawia się również na plakacie wydarzenia nieprzypadkowo. Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć o wszystkich zwierzętach, które były pod opieką fundacji.
Niektórzy czekają cały rok, żeby zrobić u nas tatuaż. Chcą, by miał nie tylko estetyczne, ale też symboliczne znaczenie – był wyrazem pomocy zwierzętom. I to jest fantastyczne – dodaje Iwona Hylewska.
Szósty Charytatywny Tattoo Konwent odbędzie się 10 października o godzinie 10:00 w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze. Można przyjść po nowy tatuaż, piercing, wziąć udział w licytacjach albo po prostu wesprzeć wydarzenie i spędzić ten dzień z osobami, które działają na rzecz zwierząt. Jak podkreślają organizatorzy – nie trzeba wychodzić z nową dziarą, żeby zostać tego dnia superbohaterem zwierząt.