Wpadł do maszyny mielącej opony. Tragiczna śmierć pracownika

2026-08-21 9:17

W jednym z zakładów przemysłowych w Kostrzynie nad Odrą doszło do makabrycznego zdarzenia. Pracownik wpadł do ogromnej maszyny służącej do mielenia zużytych opon. Mężczyzna zginął na miejscu. Śledztwo w sprawie tej tragedii prowadzą policja, prokuratura oraz Państwowa Inspekcja Pracy.

Bok radiowozu z napisem Policja na tle świateł miasta. O wypadku w Kostrzynie przeczytasz na Eska Zielona-Góra.
Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

Makabryczny wypadek w Kostrzynie nad Odrą. Mężczyzna zginął w maszynie

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 20 sierpnia, tuż przed godziną 18:00 w przedsiębiorstwie przy alei Milenijnej w Kostrzynie nad Odrą w województwie lubuskim. Z pierwszych ustaleń wynika, że pracownik znalazł się w środku potężnego urządzenia do rozdrabniania zużytych opon na granulat. Niestety, jego obrażenia były na tyle rozległe, że nie było żadnych szans na ratunek. Jak podaje „Gazeta Lubuska”, która jako pierwsza poinformowała o tragedii, wypadek miał wstrząsający przebieg.

Informacje o tragedii oficjalnie potwierdził nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratownicze oraz specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą, która zajęła się zabezpieczaniem śladów na terenie zakładu.

Śledztwo po tragedii w Kostrzynie. Służby badają przyczyny śmierci pracownika

Wstępne informacje wskazują, że do koszmarnego incydentu doszło bezpośrednio podczas obsługi instalacji do utylizacji ogumienia. Na ten moment dokładne okoliczności i przebieg wypadku pozostają tajemnicą. Zebrane przez mundurowych materiały zostaną przekazane do Państwowej Inspekcji Pracy, która włączy się w wyjaśnianie sprawy.

Urzędnicy dokładnie skontrolują pełną dokumentację techniczną maszyny, ocenią organizację samego stanowiska roboczego i zweryfikują, czy na miejscu przestrzegano rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa oraz higieny pracy.

Dopiero po zakończeniu wszystkich zaplanowanych czynności śledczych będzie można jednoznacznie ocenić, czy dramatyczna śmierć była wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, awarii sprzętu, czy rażącego błędu ludzkiego. Śledczy będą musieli również dokładnie przeanalizować odpowiedzialność samego pracodawcy za zapewnienie bezpiecznych warunków.

Przedsiębiorstwo, w którym rozegrał się dramat, zajmuje się na co dzień profesjonalnym recyklingiem opon. Guma z samochodów jest mielona w specjalistycznych młynach i przerabiana na granulat. Powstały w ten sposób surowiec wykorzystuje się powszechnie do budowy nawierzchni sportowych, bieżni lekkoatletycznych czy sztucznych boisk oraz nowoczesnych placów zabaw dla dzieci.

Śmiertelny wypadek w centrum Lublina