Chciała złapać pijanego kierowcę, a sama wpadła w sidła policji. Zaskakujący zwrot akcji

31-letnia kobieta postanowiła wykazać się obywatelską czujnością i zgłosiła policji kierowcę, którego podejrzewała o jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Funkcjonariusze szybko skontrolowali mężczyznę i okazało się, że jest on całkowicie trzeźwy. Sytuacja jednak na tym się nie zakończyła, bo na jaw wyszły grzechy samej zgłaszającej.

Ręka policjanta w żółtej kamizelce trzyma alkomat przed radiowozem. O interwencji we Wschowie czytaj w Eska Zielona-Góra.
Autor: Fotokon/ Shutterstock

Policja sprawdziła zgłoszenie o pijanym kierowcy we Wschowie

Do nietypowej sytuacji doszło w czwartek, 24 września. Policjanci ze Wschowy otrzymali sygnał o kierowcy, który miał prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Mundurowi natychmiast udali się we wskazane miejsce, aby zweryfikować doniesienia.

Wskazany 40-letni kierowca przeszedł rutynowe badanie alkomatem oraz narkotestem. Wyniki obydwu pomiarów były jednoznaczne. Mężczyzna był całkowicie trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem jakichkolwiek niedozwolonych substancji.

Zaskakujący zwrot akcji w czasie kontroli drogowej

W trakcie interwencji funkcjonariusze postanowili wylegitymować również kobietę, która wezwała patrol. Jak się okazało, 31-latka dotarła na miejsce własnym autem.

W tym momencie na jaw wyszły zaskakujące fakty. Zgłaszająca niespodziewanie przyznała się policjantom, że ma zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami.

– Każde zgłoszenie dotyczące podejrzenia kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu jest przez policjantów traktowane bardzo poważnie i wymaga dokładnego sprawdzenia – zaznacza asp. Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.

Przewinienia 31-latki wyszły na jaw

Mundurowi niezwłocznie sprawdzili dane 31-latki w policyjnych systemach informatycznych. Szybko potwierdzili jej słowa – kobieta faktycznie miała zatrzymane uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że prawo jazdy zostało jej odebrane wcześniej z powodu podejrzenia kierowania w stanie po spożyciu alkoholu lub podobnie działających środków. Mimo tego zakazu, kobieta przyjechała swoim samochodem na miejsce policyjnej interwencji.

– Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze sprawdzają nie tylko zgłoszenie, ale również wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym uprawnienia i stan trzeźwości osób uczestniczących w interwencji – precyzuje asp. Marek Cieślakowski.

Kobieta odpowie przed sądem

Ostatecznie kierowca wskazany w zgłoszeniu okazał się czysty, za to 31-latka ściągnęła na siebie poważne kłopoty. Za kierowanie autem pomimo zatrzymanego prawa jazdy będzie teraz tłumaczyć się przed sądem.

Cała sytuacja dowodzi, że policja skrupulatnie analizuje każde wezwanie, weryfikując wszystkich uczestników interwencji. Kobieta, która chciała przyczynić się do ujęcia sprawcy, niespodziewanie sama stała się główną bohaterką policyjnych działań.

Quiz na prawo jazdy. Sprawdź czy dzisiaj zdałbyś prawko bez zająknięcia
Pytanie 1 z 10
Czy kierowca ma obowiązek zatrzymać się przed znakiem "STOP", jeśli nie nadjeżdża żaden pojazd?
Zaparkował w centrum Szczecina. Spotkała go niemiła niespodzianka

ROLKI