Paweł Bukowski, zastępca kierownika Działu Pomocy Środowiskowej przyznaje jednak, że większość z nich znajduje nocleg, czy wyżywienie.
Mamy 206 osób w placówkach, czyli m.in. w ogrzewalni, w schronisku, w szpitalu, w izbie wytrzeźwień, w areszcie, lub w mieszkaniu treningowym, bądź wspomaganym. W miejscach tzw. niemieszkalnych jest 13 osób. Chodzi tutaj o ulice, altany, czy klatki schodowe.
Bukowski dodaje również, że szlachetne gesty, jak finansowe wspieranie, czy kupowanie jedzenia, nie rozwiązują problemów tych ludzi.
To umacnia te osoby, żeby przebywały w tym miejscu, w którym otrzymały pomoc. A nam zależy, żeby nie przebywały na ulicy. Mamy w mieście świetne bazy dla tych ludzi i jesteśmy w stanie zagwarantować im schronienie.
Dodajmy, że liczba bezdomnych w Zielonej Górze z roku na rok jest podobna.