Spis treści
„Pani policjantka” i dramatyczna historia o wypadku
Do seniora zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako policjantka. Jej głos był stanowczy, a historia – przerażająca. Mężczyzna usłyszał, że jego syn miał spowodować poważny wypadek, w którym ktoś został ciężko ranny. Aby „uniknąć konsekwencji”, potrzebne były pieniądze.
Kiedy senior przyznał, że ma jedynie 90 tysięcy złotych, oszustka odpowiedziała, że „na razie tyle wystarczy”. Po gotówkę miał zgłosić się kurier.
Starszy mężczyzna, działając pod wpływem strachu o życie i przyszłość syna, przekazał pieniądze nieznanemu mężczyźnie, który pojawił się pod jego drzwiami.
Prawda wyszła na jaw za późno
Dopiero po dłuższym czasie senior zadzwonił do syna, by upewnić się, że wszystko jest w porządku. Wtedy okazało się, że żadnego wypadku nie było, a dramatyczna historia została wymyślona przez oszustów.
– Ten przypadek jest niestety bliźniaczo podobny do innych zdarzeń, które mają miejsce nie tylko w naszym regionie, ale w całym kraju – podkreśla podinspektor Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
Oszuści żerują na strachu i emocjach
Mechanizm działania przestępców jest zawsze podobny: wywołać panikę, presję czasu i poczucie odpowiedzialności. To sprawia, że ofiary – najczęściej seniorzy – nie mają czasu na racjonalną ocenę sytuacji.
– Przestępcy potrafią straszyć, grozić odpowiedzialnością karną i wywierać presję, by wymusić szybkie przekazanie pieniędzy. Żerują na strachu rozmówcy o życie i bezpieczeństwo bliskich – wyjaśnia podinsp. Stanisławska.
Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o pieniądze, nie wysyłają kurierów i nie prowadzą działań, które wymagałyby przekazywania gotówki.
Policja apeluje: rozmawiajmy z seniorami
To kolejny przypadek w regionie, który pokazuje, jak łatwo oszuści manipulują starszymi osobami. Dlatego policja apeluje do rodzin i opiekunów:
– Rozmawiajmy ze starszymi i samotnie mieszkającymi osobami o takich zdarzeniach. Uczulajmy je, że nie powinny wpuszczać obcych do domu ani przekazywać pieniędzy nieznanym osobom – mówi podinsp. Stanisławska.