Spis treści
Seryjny podpalacz ze Świebodzina ujęty na gorącym uczynku
Świebodzińska policja złapała seryjnego podpalacza lasów. Zatrzymano 40-latka dokładnie wtedy, gdy zamierzał ponownie zaprószyć ogień w lesie. Cała historia rozpoczęła się w marcu tego roku. Na terenie Nadleśnictwa Świebodzin co jakiś czas wybuchały pożary, a okoliczności jednoznacznie wskazywały na celowe podkładanie ognia. Służby leśne wraz z policją rozpoczęły śledztwo. Szczegółowo badano miejsca zdarzeń, metody działania i tło każdego z incydentów. Zgromadzony materiał dowodowy doprowadził mundurowych do konkretnego podejrzanego. Potem wpadł on w ręce funkcjonariuszy.
40-latek usłyszał zarzuty za pożary lasów. Sprowadził niebezpieczeństwo strat o wielkich rozmiarach
Mężczyznę zatrzymano na gorącym uczynku, tuż przed wywołaniem kolejnego pożaru. Zgromadzony materiał pozwolił na postawienie 40-latkowi sześciu zarzutów związanych z umyślnym wywoływaniem pożarów lasów w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Zatrzymany nie zaprzeczał swojej winie. Funkcjonariusze zaznaczają, że jego zachowanie stwarzało olbrzymie zagrożenie. Pożary mogły w każdej chwili przenieść się na budynki i zagrozić życiu ludzi, nie wspominając o potężnych zniszczeniach w ekosystemie. Mieszkaniec powiatu świebodzińskiego usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, za co może trafić do więzienia na osiem lat.
Mundurowi przypominają, że podczas suszy ogień błyskawicznie rozprzestrzenia się w lasach. Każdego roku strażacy zmagają się z setkami pożarów w lasach, a spora część z nich to efekt ludzkiej bezmyślności lub celowego podpalenia.