Spis treści
Płomienie w hali z odpadami. Służby zapanowały nad sytuacją w Ciepielówku
W czwartek, 4 czerwca z pożarem na terenie zakładu utylizacji odpadów w Ciepielówku walczyło 15 zastępów straży pożarnej. Płomienie objęły jedną z hal, ale zostały opanowane. Jak poinformował rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Informacja o pożarze trafiła do służb o godzinie 3.38. Ogień pojawił się w hali, w której działa m.in. spalarnia odpadów. Płonęła część obiektu, gdzie składowano materiały przygotowane do utylizacji.
Rzecznik lubuskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Arkadiusz Kaniak przekazał, że po kilku godzinach intensywnych działań strażakom udało się powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia.
- Po kilku godzinach intensywnych działań pożar został opanowany, nie rozprzestrzenia się. Obecnie trwa jego dogaszanie. To może potrwać kilka godzin. Na szczęście nikt nie został ranny, nie było także konieczności ewakuacji. Zabudowania mieszkalne znajdują się dość daleko, a do tego jest sprzyjający kierunek wiatru, który niesie dym nad tereny leśne – powiedział mł. bryg. Kaniak.
Specjalistyczne grupy na miejscu pożaru. Śledczy zbadają przyczyny
W akcji brało udział łącznie 15 zastępów straży pożarnej: pięć jednostek PSP oraz dziesięć zastępów OSP z powiatu wschowskiego. Na miejscu pojawiła się także specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Poznania. Wezwano również inspektora ochrony środowiska.
Przyczyna pojawienia się ognia nie jest jeszcze znana. Okoliczności pożaru będą ustalać policja, prokuratura oraz biegły z zakresu pożarnictwa.