Swoją drogę w strukturach mundurowych Piotr Tomkiewicz rozpoczął dokładnie 1 września 1991 roku. Trafił wówczas do plutonu patrolowego samodzielnej sekcji prewencji w Komendzie Rejonowej Policji w Żaganiu. Szybko podjął decyzję o dalszym kształceniu, rozpoczynając w latach 1991-1995 naukę w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Zgłębiał tam tajniki prawno-administracyjnej ochrony porządku publicznego. Kiedy w 1995 roku opuścił mury uczelni, od razu przydzielono mu stanowisko młodszego specjalisty w wydziale dochodzeniowo-śledczym żagańskiej jednostki.
Kolejne lata przynosiły funkcjonariuszowi nowe wyzwania zawodowe. W 2002 roku awansował na specjalistę w zespole zajmującym się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu, nadal operując w żagańskiej Komendzie Powiatowej. Współpracownicy oraz kadra kierownicza niezwykle cenili jego podejście do obowiązków. Wyróżniał się ogromnym profesjonalizmem, a także nieustanną gotowością do wspierania innych w potrzebie.
Dzięki zdobytym umiejętnościom 11 maja 2005 roku powierzono mu funkcję komendanta komisariatu w Iłowej. Przełożeni docenili jego wieloletni wysiłek i 13 czerwca 2013 roku mianowali go szefem Komisariatu Policji w Szprotawie. Przez cały okres swojej kariery regularnie odbierał odznaczenia oraz nagrody za sumienną realizację zadań.
Dramatyczny zwrot akcji nastąpił 16 marca 2017 roku. Funkcjonariusz nadzorował pracę podległych mu patroli, kiedy nagle włączył się do policyjnego pościgu. To właśnie wtedy doszło do fatalnego w skutkach zderzenia samochodowego. Obrażenia komendanta okazały się na tyle rozległe, że doświadczony mundurowy poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.
Pamięć o zmarłym koledze jest wciąż żywa wśród lubuskich stróżów prawa. Przedstawiciele formacji opublikowali w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle poruszający wpis:
„Nasz Kolega młodszy inspektor Piotr Tomkiewicz zginął na służbie 9 lat temu. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci!”
Podwładni zapamiętali go nie tylko jako wymagającego przełożonego, ale przede wszystkim jako człowieka w pełni oddanego lokalnej społeczności. Losy Piotra Tomkiewicza stanowią bolesne świadectwo tego, z jak ogromnym ryzykiem wiąże się codzienne patrolowanie ulic przez policjantów.