Pijany nauczyciel w Zielonej Górze. Trudno uwierzyć w wynik badania alkomatem

2026-03-13 17:14

W jednej ze szkół podstawowych w Zielonej Górze policja złapała pijanego pedagoga. Z doniesień przekazanych przez stację TVN24 wynika, że mężczyzna prowadził zajęcia pod wpływem alkoholu, a według relacji rodziców zachowywał się agresywnie i miał uderzać dzieci. Sprawą zajęła się już lokalna policja, która potwierdziła, że zatrzymany pracownik oświaty miał 1,5 promila, ale nie doniesienia o agresji.

Strażnicy nie mogli uwierzyć w wynik alkomatu. Wezwali pogotowie. Mężczyzna wydmuchał 6 promili

i

Autor: OleksSH & LightField Studios/ Shutterstock

Pijany nauczyciel w Zielonej Górze. Interwencja w szkole podstawowej

W czwartek, 12 marca, w jednej z zielonogórskich szkół podstawowych pojawiła się policja. Mundurowi przyjechali do szkoły po sygnałach od zaniepokojonych rodziców, podejrzewających nietrzeźwość nauczyciela prowadzącego lekcję. Zgodnie z doniesieniami rodziców przekazanymi stacji TVN24, mężczyzna był nie tylko pijany, ale i agresywny, według przytoczonych wypowiedzi miał nawet dopuszczać się rękoczynów wobec dzieci. Zachowanie pracownika błyskawicznie sami uczniowie, którzy od razu po dzwonku zawiadomili dyrektora. Ostatecznie informacja trafiła do funkcjonariuszy, a ci po godzinie 13 podjęli oficjalne czynności. Aktualnie sprawę bada zarówno policja, jak i władze szkolne.

Wynik badania alkomatem. Konsekwencje dla 54-letniego pracownika szkoły

– Na miejsce pojechali policjanci, wykonali badanie na obecność alkoholu w organizmie. Okazało się, że 54-letni mężczyzna miał półtora promila – poinformowała ESKĘ podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Sprawdzenie trzeźwości 54-latka odbyło się poza murami szkoły, a mundurowi jednoznacznie potwierdzili  - nauczyciel prowadził lekcje po pijanemu. Teraz grozi mu grzywna lub areszt. Przedstawicielka zielonogórskiej komendy zaznaczyła jednocześnie, że do tej pory na policję nie wpłynęły żadne formalne zawiadomienia o fizycznej agresji nauczyciela względem wychowanków.

Sama dyrekcja zielonogórskiej placówki przyznała, że pracownik stawił się w pracy nietrzeźwy, jednak z relacji władz szkoły wynika, że dzieci skarżyły się wyłącznie na dziwne zachowanie, a nie na przemoc. Władze podstawówki wszczęły wewnętrzne postępowanie, informując równocześnie o wyciągnięciu konsekwencji wobec pedagoga. Nie sprecyzowano jednak, jakiego rodzaju są to sankcje, a funkcjonariusze wciąż analizują wszystkie szczegóły tego wstrząsającego incydentu.

Uczeń Toruńskiego Liceum Ogólnokształcącego pobił nauczycielkę. Dyrektorka placówki, Aleksandra Ostrowska wygłosiła oświadczenie nt. zdarzenia