Psy rozszarpały grzybiarza pod Zieloną Górą. Zmiana terminu rozpoczęcia procesu właściciela

2026-09-25 12:37

Dopiero pod koniec października ruszy proces Piotra M., oskarżonego w sprawie tragicznej śmierci 46-letniego Marcina pod Zieloną Górą. Mężczyzna został śmiertelnie pogryziony przez psy właściciela strzelnicy podczas grzybobrania. Start przewodu sądowego przełożono, ponieważ obrońcy zażądali więcej czasu na przeanalizowanie dokumentacji dowodowej.

Miesiąc więcej na zapoznanie się z aktami sprawy Piotra M.

Pierwotnie proces Piotra M. miał wystartować 25 września. Ostatecznie termin inauguracji rozprawy odroczono o cztery tygodnie. Sędzia zgodził się z argumentacją obrońców oskarżonego, którzy tłumaczyli, że ich klient nie miał fizycznej możliwości dokładnego zbadania niezwykle obszernego materiału dowodowego.

Według reprezentującego oskarżonego mec. Witolda Majchrzaka Piotr M. nie dysponował kompletem dokumentów.

– To były głównie w sądzie apelacyjnym. Oskarżony nie mógł tych akt dostać. Natomiast jeżeli chodzi o formę elektroniczną bardzo ciężko otworzyć to i nie sądzę, że w warunkach aresztu to się uda – mówił w rozmowie z Radiem ESKA mec. Majchrzak.

Dodatkowo obrona podważa treść aktu oskarżenia sporządzonego przez prokuratorów i zupełnie nie zgadza się z przedstawioną tam wersją wydarzeń.

– Jeżeli w ogóle było jakieś działanie, to działanie co najwyżej nieumyślne – przekonuje adwokat. – Sposób wydostania się tych psów na zewnątrz i siatka tuż po zdarzeniu była przecięta i tam znaleziono, jak dzisiaj była o tym mowa, DNA dwóch obcych osób.

Przedłużony areszt dla Piotra M., właściciela agresywnych psów

W trakcie piątkowego posiedzenia zapadła również decyzja o przedłużeniu środka zapobiegawczego. Tymczasowy areszt dla Piotra M. potrwa o kolejne trzy miesiące dłużej.

– Aktualnie do stycznia 2027 roku i do tego momentu, zakładając, że sąd drugiej instancji w przypadku złożenia zażalenia utrzyma to postanowienie Sądu Okręgowego, to do tego momentu ten środek będzie stosowany – wyjaśnił prokurator Robert Gabryszak.

Oskarżony to były funkcjonariusz policji i właściciel pobliskiej strzelnicy. Zasiądzie na ławie oskarżonych pod zarzutem nieumyślnego doprowadzenia do uszczerbku na zdrowiu skutkującego zgonem ofiary. Oprócz tego prokuratura oskarża go o znęcanie się nad swoimi czworonogami.

Koszmar podczas grzybobrania pod Zieloną Górą. 46-letni Marcin zginął od pogryzień

Tragedia rozegrała się 12 października minionego roku w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych Racula w okolicach Zielonej Góry. 46-letni Marcin, będący zawodowym kierowcą tira, stanął na parkingu w trakcie wymaganego postoju. Chciał zrelaksować się, zbierając grzyby w okolicznym lesie.

Niespodziewanie w gęstwinie rzuciły się na niego trzy potężne psy. Jak wykazało dochodzenie zwierzęta te uciekły z terenu pobliskiego obiektu strzeleckiego. Mężczyzna został zmasakrowany. Ratownicy przetransportowali go do lecznicy w stanie krytycznym, ale obrażenia były tak rozległe, że życia 46-latka nie udało się uratować.

Prokuratura: właściciel psów ignorował ostrzeżenia przed agresją zwierząt

Niedługo po tragicznym zdarzeniu funkcjonariusze aresztowali 53-letniego posiadacza stada owczarków. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu realnie zagrażającego życiu, co bezpośrednio doprowadziło do śmierci pokrzywdzonego. Taki czyn zagrożony jest karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Dotychczasowe informacje zebrane przez organy ścigania wskazują, że do Piotra M. wielokrotnie napływały sygnały o agresji jego podopiecznych. Śledczy przekonują również, że mężczyzna miał świadomość wcześniejszych ucieczek swoich psów poza teren działki. Te kwestie będą kluczowymi punktami rozpoczynającego się 26 października postępowania w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze.

QUIZ o zwierzętach. Czy rozpoznasz 13 ras psów? 13/13 zdobędą prawdziwi znawcy!
Pytanie 1 z 13
1. Na początek łatwizna. Jak nazywa się ta rasa?
Labrador Reriever
Psy zagryzły owce w Maruszowej