Tragedia balonu w Zielonej Górze. Śledczy opublikowali wstępny raport

2026-04-10 13:30

Wczesnym rankiem 9 marca 2026 roku doszło do wstrząsającego wypadku w Zielonej Górze. Balon na ogrzane powietrze uderzył w blok mieszkalny przy ulicy Bolesława Krzywoustego. W wyniku zdarzenia zginęła 31-letnia pilotka, Jagoda Gancarek, która wypadła z kosza. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych udostępniła właśnie pierwsze ustalenia dotyczące tego dramatycznego lotu.

Raport PKBWL o wypadku w Zielonej Górze. Tak wyglądały ostatnie minuty

Jak wskazuje udostępniony dokument Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, balon wystartował z miejscowości Zatonie o godzinie 06:12 czasu UTC. W koszu znajdowały się łącznie trzy osoby: sterująca lotem kobieta oraz dwoje członków ekipy naziemnej, którzy wcześniej asystowali przy przygotowaniach do startu. Maszyna kierowała się w stronę lotniska EPZP, usytuowanego na północ od Zielonej Góry.

Początkowo lot przebiegał bez zakłóceń, a balon osiągnął pułap około 475 metrów nad ziemią, przemieszczając się w stronę śródmieścia. Sytuacja zmieniła się, gdy maszyna znalazła się nad gęstą zabudową miejską, gdzie zaczęła niepokojąco tracić wysokość. W oficjalnym raporcie napisano:

„Po wyrównaniu lotu przeleciał na małej wysokości nad lądowiskiem śmigłowcowym przy szpitalu (…) z prędkością około 9 m/s”

Niedługo po minięciu terenu szpitala, balon obniżył się o kolejne 20 metrów i wykonał delikatny skręt w lewo. Dokładnie o 06:32 czasu UTC kosz balonu z impetem uderzył w elewację jedenastego piętra wieżowca zlokalizowanego przy ulicy Krzywoustego 28–30. W chwili zderzenia z budynkiem, prędkość przemieszczania się w poziomie wynosiła około 7,5 m/s.

Zderzenie balonu z blokiem. Pilotka wypadła z kosza

Potężne uderzenie sprawiło, że powłoka balonu została gwałtownie przeciągnięta przez krawędź dachu wieżowca. To właśnie w tym ułamku sekundy 31-letnia pilotka wypadła z wiklinowego kosza wprost na zadaszenie budynku. Pomimo błyskawicznie podjętej akcji ratowniczej, życia kobiety nie udało się ocalić.

Pozbawiony głównego pilota balon, w którym wciąż znajdowały się dwie pasażerki, na skutek utraty ciężaru gwałtownie uniósł się w powietrze. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później statek awaryjnie wylądował na pobliskiej ulicy Sulechowskiej, pokonując dystans około 330 metrów od miejsca uderzenia. Jedna z przebywających w koszu kobiet wykazała się ogromnym opanowaniem i samodzielnie zakręciła zawory butli z gazem, zapobiegając dalszej tragedii.

Stan techniczny balonu. Śledczy zbadali wrak po śmierci Jagody Gancarek

Eksperci badający wrak nie mieli wątpliwości, że przed tragicznym zderzeniem maszyna była w pełni sprawna technicznie. Wszelkie odnotowane zniszczenia sprzętu były wyłącznie następstwem uderzenia w blok mieszkalny oraz finalnego opadnięcia na rosnące w pobliżu drzewo. Potwierdza to zapis komisji:

„Nie stwierdzono uszkodzeń lub niesprawności balonu poza tymi, które nastąpiły w czasie zderzenia z budynkiem i podczas lądowania.”

Z dokumentacji wynika również, że zmarła posiadała wszystkie wymagane uprawnienia, w tym ważną licencję pilota oraz aktualne badania lotniczo-lekarskie. Zapas paliwa w butlach był w pełni wystarczający do zrealizowania zaplanowanej trasy.

Przedstawiciele PKBWL zabezpieczyli i odczytali już informacje zapisane w rejestratorze parametrów lotu DBI3 oraz na osobistym tablecie sterującej balonem. Szczegółowa analiza tych danych elektronicznych ma stanowić klucz do rozwikłania zagadki tego wypadku. Obecnie śledczy nie sformułowali jeszcze żadnych oficjalnych zaleceń profilaktycznych.

Kim była zmarła Jagoda Gancarek? Środowisko lotnicze w żałobie

Tragicznie zmarła Jagoda Gancarek uchodziła za jedną z najbardziej znanych i obiecujących młodych pilotek w regionie. Była wielką entuzjastką sportów przestrzennych, regularnie udzielającą się podczas lokalnych pikników i pokazów lotniczych. Choć oficjalne uprawnienia do samodzielnego sterowania balonami zdobyła stosunkowo niedawno, bo w maju 2025 roku, to jej doświadczenie było znacznie bogatsze. Wcześniej przez długi czas wspierała ekipy naziemne i brała czynny udział w profesjonalnych zawodach.

Bliscy i współpracownicy wspominali ją jako kobietę o ogromnym poczuciu odpowiedzialności, wyważoną i bez reszty oddaną swojej lotniczej pasji. Jej niespodziewane odejście wywołało głęboki wstrząs i falę smutku w całym polskim środowisku baloniarskim.

Kiedy poznamy pełne przyczyny tragedii nad Zieloną Górą?

Opublikowany dokument ma charakter wstępny, a specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych kontynuują skrupulatne dochodzenie. Ich głównym zadaniem jest teraz odpowiedź na pytanie, co dokładnie zmusiło maszynę do tak drastycznego obniżenia pułapu lotu w samym sercu miasta.

Ostateczne wnioski i pełna rekonstrukcja wydarzeń zostaną udostępnione opinii publicznej w raporcie końcowym, który powstanie po zamknięciu wszystkich procedur badawczych.

Sonda
Czy leciałeś kiedyś balonem?
Nocny pokaz balonów 2023 w Lesznie